Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rachel Renee Russell. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rachel Renee Russell. Pokaż wszystkie posty

piątek, 31 maja 2019

Dork Diares / Dzienniki Nikki

Z okazji zbliżającego się Dnia Dziecka, jako przykładny rodzic postanowiłem poszperać na półce z książkami mojej córki. Trochę się tego uzbierało. Kilka japońskich mang, craftowych podręczników, trzech pierwszych tomów o Harrym Potterze, kilkunastu tomów przygód o małoletnich super bohaterkach, dwóch pozycji ukochanej pisarki Kate Saunders (pisze o nich tutaj) i biografii znanych kobiet, wygrzebałem cztery tomy dzienników nastoletniej Nikki.


Główna bohaterka początkowo nie potrafi odnaleźć się w nowej szkole. Dzięki stypendium trafiła do jednej z najbardziej prestiżowych i drogich placówek w Północnej Karolinie. Koleżanki nazywają ją Dork ze względu na jej status materialny. Z czasem nawiązuje przyjaźnie i spotyka chłopca, którego obdarza uczuciem. 


Kartkując kolejne strony rzuca się w oczy trzcionka stylizowana na odręczną i rysunki co ważniejszych wydarzeń. Wygląda to na najprawdziwszy dziennik dziewczynki, zeszyt w linie wypełniony zapiskami i przemyśleniami. Czasem prowadzony starannie innym razem dużymi drukowanymi literami. Są też i przekreślenia i komisowe dymki.


Książka sprawia dobre wrażenie. Ponad czasowa historia. Młody człowiek próbujący się odnaleźć w obcym mu środowisku. Początkowo zastana sytuacja przerasta go, ale poznaje nowych przyjaciół i razem łatwiej walczyć z przeciwnościami losu. Każdy tom to inna przygoda i historia do opowiedzenia. Na półkach Zosi odnalazłem sześć tomów, w Polsce wydanych jest dziewięć natomiast oryginalnie seria ma już szesnaście zeszytów.

piątek, 1 czerwca 2018

Karolcia i inne takie tam książki

Obchodzimy dzisiaj międzynarodowy Dzień Dziecka, postanowiłem więc zajrzeć na półkę Zosi. Zebrało się kilka książek szczególnie wiele autorstwa Rachel Renee Russell.


Dork diaries wydane zostały również w Polsce jako Dzienniki Nikki. Są to poufne zapiski zmagań niesfornej nastoletniej Nikki, która musi dopasować się do swojej szkoły i przetrwać. Książki można pochłonąć w jeden wieczór. Zośka je po prostu uwielbia, na swój zabawny sposób tłumaczą zachowania rówieśników, nauczycieli i rodziców. Książki są przepięknie ilustrowane, co ułatwia lekturę.


Między anglojęzycznymi pozycjami upchana została Karolcia Marii Kruger, kilka lat temu namiętnie czytana Zosi przed snem. Od czasu do czasu wracamy do niej a córa wyobraża sobie o co by poprosiła magiczny błękitny kamyk. Super sprawa, że to co bawiło nas kilkadziesiąt lat temu bawi również i ją dzisiaj.


Pokemony to jej ostatnia namiętność, tak więc na Dzień Dziecka zażyczyła sobie Encyklopedię Pokemon by móc studiować tajemną wiedzę o magicznych stworach rodem z Japonii... ciąg dalszy nastąpi już wkrótce...:-)