Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jacek Hugo-Badej. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jacek Hugo-Badej. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 13 grudnia 2016

Skucha

Skucha to moje drugie spotkanie z Jackiem Hugo-Baderem. W rajskiej dolinie wśród zielska autor zabrał nas do świata który odchodził w przeszłość do republik postsowieckich, do Rosji pogrążonej w chaosie. Pomimo niewątpliwych podobieństw i zbieżnej historii był to świat dla przeciętnego mieszkańca środkowej europy egzotyczny. Skucha to opowieść o nas 35 lat po wydarzeniach z 13 grudnia 1981 roku.


W gwoli ścisłości to trzy opowieści. Bohaterami wszystkich trzech są byli opozycjoniści skupiający się w Międzyzakładowym Komitecie Koordynacyjnym NSZZ "Solidarność". Pierwsza część to wprowadzenie, przedstawienie środowisk i warunków w jakich dorastali. Tytuł rozdziału zaczerpnięty z książki Romana Bratnego Kolumbowie rocznik 50. Pokolenie to dorastało na fali wyżu powojennego. Minęła chwila zachłyśnięcia się nowym systemem politycznym. Powstawała opozycja a nasi bohaterzy dorastali w jej cieniu. Różniło ich jedynie pochodzenie społeczne i wykształcenie.
Druga część opowiada o walce z PRL-em. Wybucha stan wojenny i opozycja schodzi do podziemia. Sytuacja scala ich i zbliża do siebie. Ufają sobie bezgranicznie wspólnie dokonują celów heroicznych pomimo niewątpliwych różnic ideologicznych mają wspólny cel. Po roku 1989 ich drogi się rozchodzą, część układa sobie życie w nowej rzeczywistości (polityka, biznes, organizacje pozarządowe) część nie potrafi się odnaleźć, czuje frustracje i poczucie oszukania. Wspólna walka doprowadza ich w dwa zupełnie inne światy. Gdzieś pomiędzy wierszami mamy historię dwóch przyjaciół Michała Boniego i Macka Zalewskiego, którzy w wolnej ojczyźnie stanęli po dwóch stronach barykad.
Skucha to smutna pozycja, obrazująca współczesną Polskę. Rozpamiętywanie przeszłości, kto kogo zdradził i kto na kogo donosił. Historia członków MKK NSZZ "Solidarność" daje nam obraz genezy konfliktu środowisk postsolidarnościowych, niegdyś przyjaciół dziś wrogów. 

poniedziałek, 25 stycznia 2016

W rajskiej dolinie wśród zielska

Wśród zielonego górzystego krajobrazu w samym centrum kadru wyrasta  wieża, a raczej metalowe pręty. Jeden z nich góruje, a na swym szczycie ma czerwoną gwiazdę. Taki obraz widnieje na okładce książki z którą od jakiegoś czasu miałem ochotę się zapoznać. Czytając, a raczej słuchając reportaży Jacka Hugo-Badera wybieramy się w podróż sentymentalną, w świat który bezpowrotnie przeminął, do krainy ludu radzieckiego mlekiem i miodem płynącego. Pierwotnie ukazywała się one w świątecznym dodatku do Gazety Wyborczej w latach 1996-2001, zebrane w 2010 książce W rajskiej dolinie wśród zielska trafiły do mnie w postaci audiobooka.


Z pojedynczymi reportażami miałem już styczność wcześniej, jak przez mgłę pamiętałem relację z wizyty u generała Lebiedzia, czy reportaż o powracających na Krym tatarach i problemach jakie ich tam spotykały. Najbardziej utknęły mi w pamięci dwa teksty. Pierwszy o twórcy kultowego karabinu maszynowego Kałasznikow, drugi o wspomnieniach żony radzieckiego naukowca współtwórcy bomby atomowej. Jeden zaczyna, a drugi kończy wydanie książkowe. Oba są naładowane bardzo emocjonalne, bohaterowie z nostalgią wspominają czasy komunizmu są dumni, że współtworzyli coś wyjątkowego. W czasach współczesnych są niedoceniani i popadają w zapomnienie, bardzo często klepią przysłowiową biedę. Można tu też znaleźć opowieść matek żołnierzy jacy poszli na wojnę z Czeczenią, rozmowy z generałami dawnej Armii Czerwonej, zarysowana jest historia Żydów w sowieckim imperium, poznajemy tajniki wiecznie młodego ciała Lenina, odwiedzamy weteranów wojny w Afganistanie itp itd. Wszystko w naturalnej zastanej konfrontacji dnia dzisiejszego z żywo obecnym dawnym systemem, który u wielu budzi rzewną tęsknotę.
Czytając ten zbiór dzisiaj, mam świadomość czasu przejściowego w jakim znalazła się Rosja w latach 90-tych ubiegłego wieku i nowego rozdziału w historii tego kraju wraz z nadejściem prezydenta Putina. Lepiej rozumiem czemu nasz sąsiad podąża tą drogą którą podążą. Jest to ciekawa książka o ciekawych czasach w jakich i nam w jakimś stopniu przyszło żyć. My również zmagamy się i walczymy z demonami przeszłości. Polecam.